sobota, 6 lipca 2013

ROZDZIAŁ V


Obudziłam się o 9:46 . Byłam prze szczęśliwa . Chciałam jak najszybciej spotkać się z moim nowo poznanym kolegą .  Nie tracąc czasu poszłam się ogarnąć . Wzięłam szybki prysznic , rozczesałam włosy, wysuszyłam , a następnie je wyprostowałam. Wymalowałam oczy eleliner'em, a na policzki nałożyłam znikomą ilość bronzera. Nie mogłam się doczekać kolejnego spotkania z Wojtkiem. Zeszłam na dół zjadłam dość syte śniadanie, a mianowicie naleśniki z Nutellą, które same sobie musiałam zrobić, bo jeszcze nikogo nie było w domu. Po skończonym posiłku poszłam poszukać w szafie coś stosownego, co mogłabym ubrać na spotkanie. W międzyczasie zadzwoniłam do Agi aby upewnić się, czy  wybudziła się już ze swojego 'zimowego snu' , jest ona bowiem  osobą która bardzo lubi spać . Tak jak myślałam ona jeszcze spała . Umówiłyśmy się że przyjdę do niej godzinę przed wyjściem , ponieważ musiałam wybrać jej coś do ubrania. Przeglądając swoją szafę byłam zdesperowana , ponieważ nie mogłam nic znaleźć w ostateczności wybrałam to :
Byłam już gotowa . Bez pośpiechu wyszłam z domu.
Szłam parkiem , a tu nagle zza drzewa wyskoczył  Kamil .
`- Człowieku ogarnij się ! Przez ciebie dostałabym zawału ! - wykrzyczałam .
- Spokojnie moja śliczna księżniczko . - Podszedł do mnie i zaczął mnie całować.
Ja bez zastanowienia od razu go odepchnęłam .
- Po pierwsze, nie jestem twoją księżniczką , a po drugie weź się ode mnie odwal, ok ?
- Lubię jak jesteś taka ostra . - odpowiedział z idiotycznym uśmieszkiem na twarzy .
- Spadaj , nie mam czasu ! - Warknęłam i szybko poszłam do Agi .
Ten patrzył na mnie od tyłu i komentował :
- Ale dupa.
- A weź spierdalaj i odpuść sobie .- w tym momencie pokazałam mu środkowy palec.
 Po kilku minutach byłam u Agi . Ta już czekała na mnie w drzwiach .
- Hej dupo - odezwałam się .
- No cześć , wiesz ile na ciebie czekam ?
- Sorrki, ale ten debli Kamil mnie zatrzymał , Jezu jaki on jest żałosny .
- Znów komentował ?
- No. Ale teraz już chodźmy ci coś znaleźć .
- Ok.
Weszłyśmy do pokoju Agi .
- A więc co my tu mamy . - westchnęłam .
W czasie gdy przeglądałam ciuchy Agi ta się malowała, aby nie tracić czasu .
Po 20 minutach w ostateczności wybrałam jej to :

 Byłam zadowolona z mojej jak i Agi stylizacji .
Gdy Aga się już ubrała w moją propozycję zamówiłyśmy TAXI i pojechałyśmy do hotelu .
Byłam bardzo podekscytowana i zdenerwowana .
Zastanawiałam się jak to wszystko będzie wyglądało.
Po 40-sto minutowej jeździe podjechałyśmy pod ogromny hotel .
Wiedziałyśmy, że same nie będziemy mogły tam wejść, dlatego zadzwoniłam do Wojtka .
     *rozmowa z Wojtkiem*
- No cześć Wojtek, tu Antosia .
- No siemka.
- My już jesteśmy pod hotelem, a samo wejście chyba nie będzie takie proste .
- No rzeczywiście, zaraz zadzwonię na recepcję, aby was przyprowadzili do mnie .
- No ok. to czekamy.
Po 2 minutach czekania podszedł do nas młody  mężczyzna i zapytał :
- Czy Panie przyszły do Pana Wojtka?
- Tak, to my.
- W takim razie proszę za mną .
- Dziękujemy.
W środku było po prostu niesamowicie . Nie mogłam się napatrzeć.
 Windą wjechaliśmy na samą górę, do pięknego apartamentu.
Młodemu mężczyźnie podziękowałyśmy i zapukałyśmy do drzwi .
Otworzył nam je oczywiście Wojtek, był bez koszulki. Właściwie to był w samych bokserkach . Od razu nam się zaczął tłumaczyć.
-Bardzo Was przepraszam za tę niezręczną sytuację . Wjedźcie do środka.
Weszłyśmy i trochę skrępowane powiedziałyśmy.
- To może my wyjdziemy a ty się ubierz .
- Nie no, jak już jesteście to zostańcie, ja pójdę do łazienki .
My tylko się zaśmiałyśmy.
- A no gdzie moje maniery, proszę usiądźcie i się czujcie jak u siebie, tam w barku jest picie i słodycze, a więc się częstujcie, ja w tym czasie pójdę się wykąpać i ogarnąć .
Uśmiechnął się i poszedł. 
Mimo gościnności Wojtka nie skosztowałyśmy niczego, a było tam tego sporo.
Siedziałyśmy na kanapie i czekałyśmy na Wojtka.
Po 30 minutach pobytu w łazience bramkarz w końcu wyszedł.
Wyglądał jakoś inaczej .
- A więc dziewczyny co tam u was ?
- Wszystko w porządku - odpowiedziałam z usmiechem na twarzy .
Zaczęła się rozmowa na wiele tematów, u Wojtka siedziałyśmy już trzecią godzinę. Postanowiłam że już powinnyśmy się zwijać .
- Wiesz Wojtek, my tu u Ciebie na prawdę długo siedzimy chyba już będziemy uciekać .
- Już, tak szybko ? - odpowiedział zasmucony Wojtek .
- No my już tu u Ciebie długo siedzimy, hahahaha.
- A wpadniecie może jutro ?
- Zobaczymy co da się zrobić  .
Ten się uśmiechnął .
Wstałyśmy już miałyśmy wychodzić, gdy nagle Wojtek wpalił.
- A gdzie buziak na pożegnanie ?
Na życzenie Wojtka dałyśmy mu po buziaku i wyszłyśmy .
Już schodziłyśmy, gdy nam się przypomniało, że przyszłyśmy tu po samochód moich rodziców.
- Ejj, Aga zapomniałyśmy o kluczykach od samochodu .
- Hahahaha, rzeczywiście .
Cofnęłyśmy się do Wojtka.
- Już się stęskniłyście ? - zapytał uradowany Wojtek.
- hahaha, tak - odpowiedziałam .
- Nie no ale tak na serio to przyszłysmy po kluczyki,. po nie tu przyszyśmy. - dodałam.
- A no tak, kluczyki. Gdzie ja je mam . - zastanawiał sie Wojtek.
Po swoim apartamencie krzątał się 30 minut aż w końcu je znalazł. 
- A, która z was prowadzi ?
- Ja odpowiedziała Aga .
- No to proszę - w tym momencie podał jej kluczyki.
- No to jeszcze raz cześć - powiedziałam odchodząc .
- No cześć laski.
Teraz już w spokoju dojechały do domu.
Resztę dnia spędziły aktywnie, pojezdziły na rolkach, rowerze oraz pograły w piłkę.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

ROZDZIAŁ IV



W drzwiach mojego domu ujrzałam Wojtka Szczęsnego, tak tego Wojtka .
Byłam w takim szoku, że nie odezwałam się ani słowem . Zastanawiało mnie co on tu robi .
Zdałam sobie sprawę z tego , że wyglądam jak idiotka i muszę się ogarnąć .
- Wo..wojtek , co cię tu sprowadza , w czym mogę Ci pomóc ? - zapytałam lekko zdenerwowana .
- Koło twojego domu zepsuł mi się samochód, czy mógłbym zadzwonić u Ciebie do mechanika ? Trochę głupia sytuacja, ale zostawiłem telefon w hotelu .
- No pewnie , wchodź !
Gestem ręki zaprosiłam go do środka .
- Dziękuję . - uśmiechnął się piłkarz i wszedł do domu .
- Proszę czuj się jak u siebie.
- O, jak miło - odpowiedział piłkarz.
Szczęsny usiadł na kanapie , a ja poszłam po mój telefon, który był u góry .
Po krótkiej chwili przyszłam z telefonem , Wojciech wziął go i zadzwonił po mechanika.
Po skończonej rozmowie postanowiłam usiąść koło niego i trochę z nim porozmawiać .
- No, no , widzę że jesteś fanką Borussii . - zaczął bramkarz .
- Tak ja po porostu kocham ten klub , on jest dla mnie całym życiem, nie wyobrażam sobie dnia bez meczu . Aczkolwiek Arsenal tez jest bardzo dobrym klubem . No w końcu nie ma co się dziwić, taki przystojny i utalentowany bramkarz przyciąga fanów . - komplementowałam Wojtka.
- Hahahaha, dziękuję . Bardzo się cieszę , że mamy takie piękne kibicki .
- hahahahahaha . Oj, gdzie moje maniery, chcesz coś do picia / jedzenia ? - zapytałam .
- Masz może sok pomarańczowy ?
- Tak, zaraz ci przyniosę .- W tym czasie wstałam i poszłam do kuchni .
Po chwili wróciłam z dwiema szklankami soku .
- Proszę - powiedziałam z pokorą .
- Dziękuje bardzo .
- Wiesz mam takie pytanie , czy mógłbyś dać mi kilka autografów dla mnie i moich znajomych ?
- Ależ oczywiście. - uśmiechnął się .
- To ja zaraz przyjdę z kartkami i długopisem .
Nie mogłam się powstrzymać i wzięłam też aparat .
- Wiesz tak sobie pomyślałam, że moglibyśmy sobie zrobić kilka fotek, zgadzasz się ?
- No pewnie, dla Ciebie wszystko .
Zaśmiałam się i zaczęłam sobie pstrykać fotki z Szczęsnym .
Robiłam głupie miny, on to zauważył i też zaczął robić głupie miny .
Po 20 min. przyjechał mechanik .
Szczęsny wyszedł do niego , a ja obejrzałam zdjecia zrobione z Wojtkiem. Były one przezabawne.
Gdy skończyłam oglądać wyszłam  na dwór zobaczyć jak tam sprawy się toczą .
- I jak tam , co tam z samochodem ?
- No ogólnie to lipa. Samochód zostanie zabrany lawetą do mechanika, bo to nie jest takie łatwe do naprawienia.
- Aha. No rzeczywiście szkoda .
- A najgorsze jest to , że nie mam jak wrócić do domu .
- Wiesz, odwiozłabym cie samochodem moich rodziców, ale nie mam prawa jazdy . Więc może weźmiesz moje auto , a na przykład jutro mi je przywieziesz ?
- O, dobry pomysł. Jesteś wielka. - w tym momencie pocałował mnie w policzek .
Czułam , że się rumienię .
 - Kurdę, jest jeden problem .
- Jaki ?
- Nie wiem czy będę miał czas ci go odwieźć .
- A w jakim hotelu mieszkasz ?
- Mieszkam w hotelu HILTON.
- Aha . To może ja jutro z przyjaciółką wpadniemy po ten samochód ?
- Świetny pomysł , ty to jesteś dobra w rozwiązywaniu problemów .
- Dziękuję . - uśmiechnęłam się . Mam nadzieję , że jeszcze kiedyś się spotkamy .
- No muss, musimy sie jeszcze kiedyś spotkać . To może podasz mi numer twojego telefonu ?
Podałam Wojtkowi mój numer i pożegnałam się z nim .
- No to do zobaczenia , i bardzo bardzo ci dziękuję .
- No to do jutra .
Szczęsny podszedł i dał mi buziaka w policzek .
Znów poczułam, że się rumienię , czułam też takie dziwne uczucie w brzuchu .
Nie robiłam sobie nadziei, bo wiedziałam , że Szczęsny ma dziewczynę . Ale z tego co mi opowiadał o swoim życiu prywatnym ,  wywnioskowałam , że nie czuje się w tym związku najlepiej .
Myślałam że śnie . Najpierw ta sesja , a teraz znajomość z Szczęsnym . Gdy się trochę otrząsnęłam skumałam , że Wojtek jest najlepszym przyjacielem Roberta . Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że jestem tak blisko od poznania Roberta Lewandowskiego . Ta przyjaźń zapowiadała się bardzo obiecująco .

Nawet nie spostrzegłam , że jest już 21 godzina. Przygotowałam sobie kąpiel , a po niej próbowałam zasnąć, ale nie mogłam . Musiałam się podzielić swoim szczęściem z Agą .
Zadzwoniłam do niej na skype, bo akurat była . Opowiedziałam jej wszystko bardzo szczegółowo.
Ona nie mogła uwierzyć w moje dotychczasowe szczęście . Na koniec naszej rozmowy poinformowałam ją , że będzie miała okazję spotkać i poznać Wojtka już jutro . I, że musi się jutro bardzo ładnie ubrać .
Po skończonych wyznaniach wyłączyłam komputer i teraz już w spokoju i w podekscytowaniu zasnęłam tuląc mojego misia.


____________________________________
i jak wam się podoba ? : 3333

ROZDZIAŁ III




Obudziłam się o 5 rano, bo nie mogłam spać . Strasznie bolała mnie głowa. Poszłam więc do kuchni po jakiś lek przeciwbólowy . Nic w szafce nie znalazłam, więc w piżamie poszłam do sklepu, który prowadzili moi sąsiedzi , w każdej chwili mogłam do nich przyjść - zawsze mi otworzyli . I właśnie za to ich lubiłam . Byli to bardzo sympatyczni ludzie. Ubrałam laczki, wzięłam pieniądze i zeszłam na dół . Zadzwoniłam dzwonkiem , czekałam chyba z pięc minut , nikt nie otwierał . Głowa bolała mnie jeszcze bardziej . Już miałam zamiar iść do domu, lecz usłyszałam panią Mariolę :
- Kochana co chciałaś ?
- Dzień dobry . Bardzo przepraszam, że budzę Państwa tak wcześnie, ale strasznie boli mnie głowa, w domu nie znalazłam nic przeciwbólowego więc przyszłam do państwa . 
- Nic się nie stało, chodź zaraz coś ci dam .
Weszłam do sklepu, a pani Mariola dała mi Ibuprom .
- Dziękuję ile płacę ?
- Nic nie musisz zapłacić, idź już do domu i się zrelaksuj .
- Ale ja tak nie mogę, ile płacę ?
- Nic kochana idź już.
- Dziękuję bardzo .
Uśmiechnęłam się i wyszłam, staruszka pomachała mi i odwzajemniła mój uśmiech .
Weszłam do domu , jak sie okazało Julia już nie spała .
Wzięłam tabletkę i popiłam wodą . Po krótkim czasie ból ustał .
Zastanawiałam się kiedy wrócą rodzice, wyjechali oni na urlop , a więc byłam odpowiedzialna za Julię i cały dom .
 Postanowiłam wziąć relaksującą kąpiel według zaleceń pani Marioli . W wanie siedziałam 30 minut . Siedziałabym dużej , ale Julka dobijała się do drzwi, bo koniecznie musiała wyprostować włosy .
Klnęłam w myślach, bo było mi tak dobrze . Wyszłam z wanny , owinęłam sie ręcznikiem i zaczęłam wycierać swoje nagie ciało . Założyłam czystą bieliznę ubrałam to i wyszłam z łazienki mówiąc :
- Akurat tu musisz prostować włosy ?
- Tak - odpowiedziała Julka wchodząc do łazienki .
Nie poznawałam już ten dziewczyny .
Poszłam do swojego pokoju . Postanowiłam wejść na facebook'a . Zalogowałam się, miałam 1 nową wiadomość , była ona od nieznajomego .


' Witam , nazywam się Adam Kowalski , jestem fotografem . Poszukuję modelek , a Ty jesteś piękna i fotogeniczna  . Po twojej twarzy oraz zdjęciach widzę, że aparat by cie pokochał, nawet już Cię kocha. Było by mi niezmiernie miło gdybyś wzięła udział w mojej letniej sesji do tygodnika Glamour. Odbędzie się ona  na plaży Rugia w Niemczech od 14.07 - 28.07 . 
 Przez dwa tygodnie zrobimy sesję w różnych sceneriach.
I pozwiedzamy trochę Niemiec.
                                       Proszę odpisz  jak najszybciej . Pozdrawiam . ; ) ' 

Gdy to przeczytałam szczęka mi opadła - dosłownie . Co prawda była modelką jakiś czas , ale to były małe sesje, takie amatorskie wręcz .
A tu nagle dostaję wiadomość , że mam okazję być na okładce jednego z największych czasopism świata .
Bez zastanowienia odpisałam :

  ' Dziękuję bardzo za komplementy . Jestem bardzo zaszczycona móc brać udział w takiej "wielkiej " sesji .To dla mnie wielka szansa .'  

Nadal nie mogłam uwierzyć w to co przeczytałam . Szybko wzięłam telefon i zadzwoniłam do Agi . 
                                          * rozmowa z Aga * 
- Nie uwierzysz w to co ci zaraz powiem ! 
- Ciekawe.. mów ! 
- Dostałam wiadomość od jakiegoś Adama Kowalskiego , okazało się , że jest on fotografem czasopisma Glamour i chce , abym wzięła udział w letniej sesji , czujesz to ? 
- O boże ! Ale się cieszę ! 
- A wiesz co jest najlepsze ..? - zapytałam . 
- Co ? - zapytała zaciekawiona Aga . 
- Najlepsze jest to.. to, że ta sesja odbędzie się na plaży Rugia w Niemczech ! 
- O kurwa ! No to zajebiście ! 
- Mam nadzieję, że ze mną pojedziesz . Tak ? 
- No pewnie, do Niemiec z toba ? - zawsze ! A wiesz , kiedy jest ta sesja ? 
- Tak jest od 14 lipca do 28 . W tym czasie będę miała robione zdjęcia w różnej scenerii oraz pozwiedzamy Niemcy . 
- No to fajnie ! Już sie nie mogę doczekać . 
- Ja też , wiesz ja już będę kończyła, jestem troszkę głodna . Pa pa kicia . 
- No cześć , smacznego ! 
- Dziękuję !
Rozłączyłam się . 
Zaczęły do mnie wracać wspomnienia , gdy to miała robione pierwsze zdjęcia. 
 Nie chciałam za bardzo wracać do modelingu, ale stwierdziłam że ta okazja może się już nie powtórzyć . 
Zeszłam na dół do kuchni , zrobiłam sobie całkiem pożywne śniadanie . Wiedziałam , że teraz muszę się dobrze odżywiać . Byłam cała w skowronkach . Zauważyła to Julia, która właśnie wychodziła z łazienki . 
- A ty co taka szczęśliwa ? - zapytała . 
- Dostałam wiadomość , że mogę wziąć udział w sesji do czasopisma Glamour. - powiedziałam to trochę pysznie i dumnie. 
- Fajnie - odpowiedziała bez większej reakcji Julka. 
- Nie cieszy cię to ? Nie cieszysz się , że będziesz miała sławną siostrę ?  Może ty po prostu jesteś zazdrosna ? 
Ta nic nie odpowiedziała i poszła do swojego pokoju . Ja byłam bardzo szczęśliwa . Poszłam do siebie usiadłam przed lustrem i zaczęłam się malować . Po skończonej czynności postanowiłam iść do Biedronki po coś na obiad . Nie byłam aż taka zła w kuchni , więc spokojnie przyrządzałam dania. 
Ubrałam vans'y i wyszłam na miasto . Przechodziłam przez park i zobaczyłam mojego byłego z jakąś plastikową laską . Nie przykuło to jakiejś mojej uwagi więc szłam dalej.
Gdy wchodziłam do biedronki minęłam się z kimś , twarz wydawała mi się znajoma, nie rozpoznałam tego kogoś, bo miał on założony kaptur i okulary . Z tego co widziałam skojarzyłam po rysach twarzy , że był to GruBson, nie jestem jego fanką , za to moja siostra jest jego największą fanką ! Bez chwili zastanowienia postanowiłam cofnąć się do niego po autograf . Niestety nie zdążyłam , zanim do niego podeszłam , podjechał po niego samochód .No cóż trudno się mówi - pomyślałam sobie w duchu i weszłam do marketu .
Zrobiłam potrzebne zakupy i wróciłam do domu . Chciałam  opowiedzieć o całej sytuacji Julii, ale jej nie było w domu .
- Ciekawe gdzie poszła - powiedziałam sama do siebie . 
Opowiem jej jak wróci . 
Weszłam do kuchni położyłam zakupy na stole . Na blacie ujrzałam karteczkę .

'Nie czekaj na mnie z obiadem, wrócę późno. '

Nie widziałam gdzie ta dziewczyna znika na całe dnie . Postanowiłam pooglądać trochę telewizji , nie było nic ciekawego więc włączyłam vive i słuchałam piosenek . Moje leniuchowanie przerwał dzwonek do drzwi , wstałam i nie mogłam uwierzyć własnym oczom , myślałam że to jakiś sen...

______________________________
myślę, że ten rozdział jest o wiele lepszy niżeli tamte .. : 33 a wy co myślicie ? : )

ROZDZIAŁ II






Gdy już wróciłam ściągnęłam  buty i wparowałam do kuchni, bo czułam piękne zapachy . Mama przyrządzała śniadanie , mimo że już jadłam to i tak skosztowałam potrawę .
Zjadałam i poszłam się przebrać, bo była już 9:10 . Na ten piękny dzień postanowiłam ubrać to:

Dochodziła już 9:20 powinnam już wychodzić, gdy nagle w radiu usłyszałam swoja ulubioną piosenkę,  nie mogłam się opanować i zaczęłam śpiewać . Mama mnie wyzywała, a za razem śmiała się z mojego wokalu, bo nie należę do osób pięknie śpiewających . Gdy piosenka się skończyła pożegnałam się z rodzinką i w dobrym nastroju popędziłam po Agę. Byłam u niej o 9:26, już miałam pukać w drzwi gdy nagle one się otworzyły, stanęła w nich Aga.
 `- ty i punktualność  - dobry żart !
Ja tylko zaśmiałam się i popędziłyśmy w stronę szkoły.
W drodze rozmawiałyśmy o wyjeździe do Dortmundu . Agnieszka zaczęła panikować i zadawać 100 pytań na minutę:
`- gdzie my się zatrzymamy ? nie zgubimy się ?
- laska, ogarnij .
- no dobra .
Droga zajęła nam 20 min. więc w szkole byłyśmy o 9:46 .
`- Uhh ! jaka ulga , dobrze, że zdążyłyśmy . - powiedziałam .
- no ale jakoś dłużej nam ta droga zajęła .
Gdy weszłyśmy na teren szkoły zobaczyłyśmy nasze koleżanki .
`- no cześć laski ! - powiedziałam .
- Hejka !- powiedziała Aga.
One nam równocześnie odpowiedziały 'Siemka'.
Gadałyśmy chwilę, gdy nagle podszedł do nas jakiś chłopak . Muszę przyznać, że był całkiem przystojny . ( wysoki , umięśniony brunet o brązowych oczach ) . Nie znałam go.
Klaudia kulturalnie nam go przedstawiła .
- Dziewczyny to jest Kamil - mój brat, Kamil to jest Aga i Antosia no a resztę to już znasz .
- Miło nam cię poznać - powiedziałam , Aga się nie odzywała tylko się uśmiechnęła .
`- i jak ostatni dzień męki ? - spytał brunet .
- świetnie ! - odpowiedziała Aga.
Ten uśmiechnął się i przeprosił, bo musiał już iść my z resztą też, bo zakończenie roku się rozpoczynało . Minęło szybko . Po szkole postanowiłyśmy iść na pizze.
Ja i Agą zamówiłyśmy jedną dużą kebabową pizze z podwójnym serem na spółkę , a dziewczyny zwykłe margarity . Do tego zamówiłyśmy sobie pepsi , no bo w końcu PEPSI PIJĄ LEPSI . ! W międzyczasie rozmawiałyśmy o wakacjach . Postanowiłyśmy, że będą one nie zapomniane ! <3 Gdy pizza przyszła, zaczęliśmy ją jeść .
W pizzerii siedziałyśmy już 3 godziny , więc postanowiłyśmy wracać. Ja i Aga poszłyśmy do mnie do domu, bo była dopiero 17 .
Postanowiłyśmy obejrzeć jakiś film .
- To co dziś wybieramy ? - zapytałam.
- Może obejrzymy jakąś komedię ? - zaproponowała Aga .
- Ok. to może American Pie ?
- Ja już oglądałam wszystkie części , a może Ted ?
- hahahaha, ok . to jest coś tam o tym zboczonym misiu c'nie ?
- no . - zaśmiała się Aga .
- To ja lecę zrobić coś do jedzenia i picia .
- Spoko. Czekam.
Poszłam do kuchni w mgnieniu oka zrobiłam popcorn , wzięłam lay's-y z szafki i z lodówki wyciągnęłam sok.
- Aga pomożesz mi , nie mogę się zabrać , hahahahaha .
- Okej już idę .
Aga pomogła mi zabrać jedzenie i poszłyśmy oglądać .
Po udanym filmie, Aga poszła do domu . Ja natomiast musiałam ogarnąć dom .
Zajęło mi to 2 godziny . Była strasznie zmęczona i senna, ale musiałam poczekać na moją młodszą siostrę , bo ta nie wzięła kluczy . Czekałam tak 20 minut aż zasnęłam .
Obudził mnie trzask drzwi . Była to moja młodsza siostra .
Spojrzałam na zegarek było już po 23.
- Gdzieś ty była , powiem wszystko rodzicom . - wykrzyknęłam .
- Nie twoja sprawa .
Zauważyłam , że ostatnimi czasy stosunki między nami się pogorszyły, odkąd Julka zadaje się z Kamilem stała się bardziej nerwowa i chamska, nie można z nią spokojnie porozmawiać . Przez głowę przeszła mi myśl, że może Kamil daje jej jakieś narkotyki . Szybko wyrzuciłam tą myśl z mojej głowy .
Zakluczyłam dom, wzięłam szybki prysznic i poszłam spać ..





A tu macie Kamila - brata Klaudii ; )


________________________________

jakoś mi się nie podoba ten rozdział .

piątek, 31 maja 2013

ROZDZIAŁ I




Obudziłam się o wcześnie rano ok. 6 , bo nie mogłam spać , postanowiłam wykorzystać ten czas na przygotowanie się do ostatniego dnia szkoły.

Rozpoczęcie miałam na 10 więc nie musiałam się spieszyć . Wzięłam relaksującą kąpiel, rozczesałam włosy ,wysuszyłam i spięłam w koka, zrobiłam lekki makijaż ubrałam biały top i stare dresy, ponieważ miałam jeszcze czas. Zaczęło mi burczeć w brzuchu, więc poszłam zrobić sobie śniadanie.

Z lodówki wyciągnęłam słoik nutelli wziełam chleb i zaczęłam sobie robić kanapki . Miałam jeszcze sporo czasu wiec wbiłam na tt. i fb. gdy tak przeglądałam stronki dostałam sms. Był on on od Agi napisała :
" Wyjdź szybko w stronę mojego domu .
Mam ci do przekazania rewelacyjną wiadomość ! :3 "
odpisałam jej :
"Ok, będę za chwilę. :3 "

Zrobiłam tak jak mi napisała ma przyjaciółka. Ubrałam buty i pospieszyłam w stronę jej domu. Nie mieszkała daleko więc po 2 minutach byłam pod jej blokiem. Aga wyszła cała rozpromieniona z wielgaśnym bananem na twarzy. I powiedziała :
- nie uwierzysz ! wykrzyknęła zacieszając .
- ale w co ?- powiedziałam zdziwiona.
- rodzice pozwolili mi wyjechać z tobą do Dortmundu !
Gdy to usłyszałam byłam wniebowzięta !
- serio ? nie kłamiesz ?
 - czy bym kłamała w takich sprawach ? - odrzekła lekko oburzona.
-O tak ! Już wiem że te wakacje będa niezapomniane .
Zaczęłyśmy się śmiać i cieszyć jak jakieś wariatki ! Nagle Aga wypaliła :
-ale by było zje*biście jakbyśmy spotkały Lewego i Reus'a .
-o tak . - pogrążyłam się w marzeniach .
Gadałyśmy tak jeszcze przez 20 min.
-czekaj dostałam sms-a - spojrzałam na telefon był on od mamy.
~
"Gdzieś ty polazła , patrz która jest godzina, wracaj bo się spóźnisz ! "
rzeczywiście , była już 9, do szkoły szłam pieszo więc musiałam iść.
-Ok Aga ja już lecę , rodzicielka wzywa hahaha to do zobaczenia za 20 min.
-No do zobaczenia .- odrzekła.
Gdy wracałam do domu miałam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje . Nie myliłam się, był to mój eks.
Podszedł do mnie i powiedział :
-Cześć .
- Czesć, czego ty ode mnie chcesz ? - odrzekłam.
Mówiłam do niego z pogardą, bo miałam go już serdecznie dość !
- Chciałbym porozmawiać o nas .
- Czy ty jesteś nienormalny ? Jakich nas !? Nie ma nas ! Mówiłam ci, że z nami koniec ! A teraz przepraszam , śpieszę się ! - odrzekłam i podążyłam w stronę domu .


___________________________________

Trochę krótki i bez sensu ten pierwszy rozdział , następny postaram się napisać lepiej ;3

czwartek, 30 maja 2013

BOHATEROWIE

Bohaterowie pierwszoplanowi :



Antosia Mucha- Miła, uśmiechnięta 19-latka, była modelka, interesuje ja moda, uwielbia piłkę nożną , kocha Borussię Dortmund <3 W przyszłości chciałaby zostać tłumaczem, ponieważ świetnie jej idzie z językami obcymi .





Agnieszka Korzyk - Nieśmiała, skromna, rozważna 19-latka , najlepsza przyjaciółka Antosi, nie ma rodzeństwa - jest jedynaczką, ale nie jest rozpieszczana. Bardzo wrażliwa, nie lubi jak ktoś kłamie . Uwielbia oglądać piłkę nożną . Jej tata był trenerem Lecha Poznań .




Robert Lewandowski - Piłkarz Borussii Dortmund grający na pozycji napastnika .



Marco Reus - Piłkarz Borussii Dortmund grający na pozycji  napastnika bądź pomocnika .

Bohaterowie drugoplanowi :


 

Kamil Bednarz- Były chłopak Antosi, ma wysokie mniemanie o sobie, myśli że świat kręci się wokół niego,  zadufany w sobie.



Julia Mucha- Młodsza siostra Antosi - ma 17 lat,  nie lubi gdy ktoś jej zwraca uwagę , jest pyskata, rozpuszczona  i nie zważa na opinię innych .